Napoleonka i widelec

Wczoraj wracałem z Kalisza z wyjazdu roboczego. Napisałem „wczoraj”?  jakby dzisiaj miało trwać wiecznie. Niech zostanie. W Katowicach mam ulubioną restauracyjkę, gdzie mogę sobie spokojnie wypić kawę i … (człowiek poza kontrolą) zjeść napoleonkę, która z Napoleonem ma niewiele wspólnego. Mam kilka taki miejsc w Polsce, które przy okazji bytności w danym mieście czy regionie … Czytaj dalej Napoleonka i widelec

Raptus puellae na gardle karano

Wielkie poruszenie w domu, każdy szykuje sobie miejsce przed telewizorem jakąś przekąskę. Wszystko musiało być ukończone przed rozpoczęciem filmu. Siadaliśmy z bratem na podłodze, aby być bliżej ekranu. Poduszki koce i ciepły kompot w kubkach. I nagle krzyki: „cicho! Cicho zaczyna się!” po czym nastawała idealna cisza. Każdy z nas siedział nieruchomo i oglądał. Kiedy … Czytaj dalej Raptus puellae na gardle karano

Podsumowanie Roku

Wiem, że początek to dopiero grudnia,Lecz później nie zdążę więc piszę to teraz. Styczeń – to była wieczna i ciągła udręka,Ledwo jedno załatasz a tu drugie pęka.Luty – choć krótki dał mi też po głowie,Człowiek nie wiedział czasem jak sam się zowie.Marzec – był przeciętny no prawie przyjemny,Gdyby nie fakt, że ciągle ktoś zrzędził.Kwiecień – … Czytaj dalej Podsumowanie Roku

Dzień

Dzień zawsze jest dobry - chyba że tego nie chcemy. Siwa, wilgotna mgła położyła się na siwych chodnikach i asfaltowo-czarnych ulicach. Szarzy przechodnie brodzili w niej po kolana niczym w wodach spokojnego Styksu, wędrując ku swemu przeznaczeniu niespiesznie i półświadomie. Samochody przemykając wprawiały opary mgły w zawirowania co wyglądało jak dziesiątki małych trąb powietrznych pustoszących … Czytaj dalej Dzień

Wyjazdy służbowe i przerwa pracownicza

czyli gdzie i jak spędzam wolne chwile w podróży służbowej. Przerwa w pracy należy się każdemu pracownikowi jak przysłowiowemu psu, przysłowiowa buda - menedżerowi również. Jedni zjeżdżają do jadłodajni, gdzie nabywają drogą kupna fes food'y, pochłaniając je później z ogromnymi ilościami napojów gazowanych. Potem okazuje się, że czas nagli, bo kolejka i oczekiwanie na wydawce … Czytaj dalej Wyjazdy służbowe i przerwa pracownicza

Koszarawa – Beskid Żywiecki

Wyraj - miejsce ciche i spokojne - tu odpoczywam najlepiej. Nazwa miejscowości wywodzi się z języka wołoskiego (koszar – to przenośna zagroda dla owiec). Tylko dwadzieścia kilometrów od Żywca nad rzeką Koszarawa, która jest prawym dopływem Soły. Przez Koszarawę prowadzi kilka szlaków turystycznych na Babią Górę, która kapryśną jest (jak każda baba) i nawet w … Czytaj dalej Koszarawa – Beskid Żywiecki

Marcowy weekend 2023

Kolejna podróż dopiero się rozpoczęła a już miałem niesamowitą przygodę. Niespodzianka czekała tuż za Olkuszem. Zawsze tam była, mijana i ignorowana szczególnie latem, gdy zieleń drzew widoki zasłania. Dziś jednak tego marcowego przedpołudnia nic widoków nie zasłaniało i budowla na szczycie góry w Rabsztynie krzyczała – chodź, wejdź, zobacz i zrób zdjęcie! Zjechałem na dwadzieścia … Czytaj dalej Marcowy weekend 2023